Kościół pw. Matki Boskiej Śnieżnej
Krakowskie Kościoły
Kościół rzymskokatolicki w dzielnicy Stare Miasto. Zabytek wpisany do rejestru zabytków. Prowadzony przez: Mniszki Zakonu Kaznodziejskiego (Dominikanki).
Historia
Kościół przy ulicy Mikołajskiej, zwany też kościołem na Gródku, jest świątynią parafialną i klasztorną dominikanek. Fundatorką kościoła i klasztoru była Anna z Branickich Lubomirska, która w ten sposób złożyła wotum za zwycięstwo pod Chocimiem. Klasztor stanął w latach 1627-1632, a przy jego budowie wykorzystano fragmenty średniowiecznych murów obronnych miasta, w tym dawną Bramę Rzeźniczą, zwaną też Bramą na Gródku. W 1632 roku położono kamień węgielny pod kościół, a konsekrowano go dwa lata później.
Patronką świątyni jest Matka Boska Śnieżna, której kult szczególnie się rozwinął, gdy w 1621 roku wojska polskie odniosły zwycięstwo pod Chocimiem. W tym sukcesie swój udział miał syn fundatorki, Stanisław Lubomirski. Nad wejściem do zakrystii zachował się portret Anny Lubomirskiej. W czasie potopu szwedzkiego kościół spłonął, lecz zniszczenia szybko naprawiono. Niebezpieczeństwo zawisło nad nim jeszcze w 1768 roku, w czasie zmagań konfederatów barskich o Kraków z armią rosyjską.
Kościół jest wczesnobarokowy, jednonawowy, wzniesiony na rzucie prostokąta. Ołtarz główny pochodzi z 1931 roku. Obraz Matki Boskiej Śnieżnej, który w nim umieszczono, powstał w pierwszej połowie XVII wieku; według tradycji przywieziono go z Rzymu, a poświęcił go papież Urban VIII. Wokół ołtarza zgromadzono srebrne wota, w większości z XIX wieku, natomiast ołtarze boczne i ambona są siedemnastowieczne. Od strony Plant, na klasztornym murze, przy zachowanych fragmentach Bramy Rzeźniczej, widać wizerunek Matki Boskiej, którą adorują św. Katarzyna i św. Dominik. W Krakowie nazywa się go „Madonną Szwedzką”.
Ciekawostka
Z obrazem Matki Boskiej Śnieżnej wiąże się legenda: w czasie pożaru w 1638 roku miała się ukazać Madonna podobna do tej z obrazu, osłaniająca płaszczem zabudowania klasztoru i kościoła. Według przekazu widziano ją jeszcze raz, podczas potopu szwedzkiego, gdy chroniła Gródek przed zagładą.